środa, 1 września 2010

naleśniki z kurkami i kurczakiem

Idąc za kurkowym ciosem dzisiaj też obiadek grzybowy.
Mąż ponownie po pracy nabył drogą kupna kurki na bazarku na Sadybie, od wczoraj zdrożały! Niezłe mają przebicie ;)
Pogoda paskudna to i więcej sobie liczą za to że stoją na zimnie i wilgoci.
I tak dzisiaj powstały naleśniki z nadzieniem kurkowym.

Składniki farszu (bo naleśniki każdy robi jak lubi):
  • kurki
  • cebulka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 piersi z kurczaka
  • śmietana
  • masło
  • sól, pieprz, ew papryka słodka
Na masełku dusimy cebulkę, dorzucamy czosnek, potem kurki aż zmiękną, oddadzą wodę i odparują. Podsmażamy kurczaka na rumiano - ja go popapryczyłam. Łączymy wszystko, dodajemy śmietanę (malutko), doprawiamy do smaku. Pakujemy w naleśniki i pałaszujemy :)

wtorek, 31 sierpnia 2010

kurkowy obiad

Rozmawiałam dzisiaj w ciągu dnia z Hafiją o kurkach i taka mnie naszła ochota, że "zmusiłam" męża aby wracając z pracy kupił na bazarku kurki.
I tak oto powstał dzisiejszy kurkowy obiadek.
Kurki duszone na maśle w śmietanie.

Pycha

niedziela, 29 sierpnia 2010

prztwory cz. 8 maliny

W ten weekend, mimo że zapowiadali ulewy, zimnicę itp pojechaliśmy na działkę - zwaną ranczem taty.
Pogoda dopisała pięknie, było ciepło a w niedzielę przez większość dnia świeciło słonko.
Obrodziły nam maliny... już mam zamrożonych pół szuflady, więc przyszedł czas na dżemik.
Zebraliśmy ponad kilogram i zamknęliśmy w słoiczkach.
Bąbel sobie sam zrywał do konsumpcji.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

przetwory cz. 7 jabłka

Jak co roku przyszedł czas na słoiczkowanie jabłuszek z działki (przepraszam, rancza taty).
Jabłuszka robię w sposób najbardziej banalny z możliwych.
Obieram, kroje na kawałeczki i wrzucam do rondla podlewając delikatnie wodą. Skrapiam cytryną żeby za bardzo nie ciemniały i wrzucam kawałek kory cynamonu. Trzeba często mieszać. Jeśli trzeba dosładzam, ale dopiero jak się całkiem rozprażą, wszystko zależy od gatunku i stopnia dojrzałości jabłuszek.

Gorące jabłuszka wkładam do słoików (wyjmując cynamon) i pasteryzuję.
Zimą jemy je z naleśnikami, w szarlotce lub po prostu ze słoiczka oglądając wciągający film.

Ps. na zdjęciu moja nowa łyżka do przetworów - Mąż mi zakupił na targu od Pana co je strugał. Łyżka jest z jabłonki :)

niedziela, 22 sierpnia 2010

przetwory cz. 6 pomidory

Poza brzoskwinkami w waniliowym syropie zrobiłam też suszone pomidory w oliwie z bazylią.

Pomidorki (najlepiej podłużne) myjemy, kroimy wzdłuż na pół. Na blaszce kładziemy papier do pieczenia, układamy ścisło pomidory i mocno solimy. Suszymy w piekarniku ok 8-10h w temp max 70-90 stopni, lub na słonku przez kilka dni. Komu jak wygodnie i jakie ma warunki :)

Po wysuszeniu układamy w słoikach przesypując bazylią/oregano/tymiankiem co kto lubi, można dodać trochę posiekanego czosnku, zalewamy oliwą , zakręcamy i cierpliwie czekamy chociaż tydzień zanim otworzymy.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...