Jesień w pełni, a jak jesień to oczywiście pyszne, słodkie i soczyste śliwki. Ale tym razem nie w cieście czy bułeczkach. Dzisiaj przed Wami śliwki jako dodatek, albo nawet kwintesencja genialnych pieczonych żeberek. Po upieczeniu śliwki całkowicie się rozpadły tworząc genialny aksamitny, gęsty sos.
azja
(6)
Boże Narodzenie
(28)
ciasta i ciasteczka
(73)
desery
(34)
dodatki
(38)
drób
(108)
dynia
(2)
grill
(27)
grzyby
(11)
inne
(39)
jajka
(38)
kluski makarony
(60)
lody
(7)
mięso
(55)
muffiny
(13)
owoce morza
(14)
pasty
(16)
pieczywo
(27)
pierogi
(8)
piknik
(11)
pizza
(20)
placki i nalesniki
(26)
przekąski
(28)
przetwory
(35)
ryby
(54)
ryż
(2)
sałatki
(31)
strączkowe
(7)
sushi
(4)
śledzie
(11)
śniadanie
(43)
tarty
(14)
tort
(16)
tortille
(14)
tost
(7)
warsztaty
(1)
warzywa
(42)
wege
(19)
Wielkanoc
(34)
zapiekanki
(35)
zioła
(6)
zupy
(23)
poniedziałek, 30 września 2013
czwartek, 26 września 2013
jesienna zupa cebulowa z grzankami i serem grana padano
Ostatnio dosyć deszczowo, ponuro i w sumie zimno. Wieczory zaczynają się już coraz wcześniej... jeszcze 2 tygodnie temu mogliśmy z Bartkiem być na placu zabaw do 20 i dopiero zapalały się osiedlowe latarnie, teraz już o 19 ciemno jak w nocy. A nic tak nie rozgrzewa po całym popołudniu spędzonym na zabawie na świeżym powietrzu jak aromatyczna, sycąca zupa. Tym razem zapraszam na cebulową i chrupiącymi grzankami.
Etykiety:
zupy
poniedziałek, 23 września 2013
jesienne tagliatelle z krewetkami, kurkami i słodkimi figami
Macie ochotę na szybki i pyszny obiad, który wprowadzi do domu nie tylko bajeczne aromaty, ale i odrobinę słońca w te deszczowe dni? Dzisiaj szybki obiad na bazie makaronu z cudownie słodkimi figami, aromatycznymi kurkami i rumianymi krewetkami. Zapraszam!
czwartek, 19 września 2013
Są grzyby! a więc dzisiaj zupa grzybowa - podgrzybkowa
Za oknem szaro, ponuro i pada od kilku dni prawie nieprzerwanie deszcz. Raz mniejszy, raz większy, ale pada. Czasem mam wrażenie, że ktoś tam na górze zapomniał kran zakręcić albo pękła im uszczelka... Ale nie narzekam "aż tak", bo właśnie przeczytałam we wszechwiedzącym internecie, że na Kasprowym już 12 cm śniegu.... To ja już wolę ten deszcz, mimo wszystko i dodatnie temperatury. A jak pada i jest ciepło, to wiadomo! Są grzyby! Sama obecnie do lasu prawie nie chodzę (czuję respekt przed kleszczami, które odebrały bliskim znajomym kilkuletniego chłopczyka), za to mój Tata chodzi namiętnie i już z miesiąc psioczył, że jak tak dalej pójdzie to grzybów nie będzie, bo nawet muchomorów nie spotykał na swojej drodze. Los się odmienił i pierwsze grzybowe przesłanki tydzień temu już były, a z dzisiejszych wieści (bo rodzice na "ranczo" rezydują razem z Bąblem) grzybków w bród! Telefoniczne zdjęcia donoszą o 2 pełnych koszach zebranych przez Tatę jeszcze przed śniadaniem. Tak więc, najwyższy czas na zupę grzybową! Tę ugotowałam tydzień temu z pierwszych tegorocznych podgrzybków, była genialna i taka wyczekana :)
poniedziałek, 16 września 2013
figi w szynce dojrzewającej z miodem, octem balsamicznym i pieprzem
Coś na dobry początek poniedziałku i całego tygodnia. Mały pakuneczek, a w nim cudownie słodkie nadkrojone na krzyż figi w towarzystwie szynki dojrzewającej, mozzarelli, odrobiny miodu akacjowego i figowego octu balsamicznego, oraz szczypty świeżo zmielonego czerwonego pieprzu. A wszystko to zapieczone przez 10-15 minut w 180 stopniach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
