piątek, 2 kwietnia 2010

poza wielkanocnie

Poza wszystkim co na Wielkanoc pichciłam, zrobiłam jeszcze tort imieninowy dla Męża. Imieniny ma co prawda tydzień po świętach, tydzień po tygodniu obżarstwo to byłaby przesada więc połączyliśmy :)
Tort klasyczny, biszkopt przekładany kremem, tym razem truskawkowym.
I prezentuje się tak


Wszystkim odwiedzającym życzę, spokojnych i rodzinnych Świąt w miłej atmosferze, pogody ducha i spełnienia marzeń.

czwartek, 1 kwietnia 2010

mini mazurek cygański

Dzisiaj z rana w ferworze przygotowań świątecznych wyprodukowałam takie oto mini mazurki cygańskie.


Ingrediencje:
  • suszone owoce i orzechy (łącznie 25 dag)
  • 2 jajka
  • 1 cytryna
  • 110g cukru
  • 150g mąki
  • andruty
  • lukier do dekoracji

Jak robimy:
Owoce kroimy i posypujemy łyżką mąki. ocieramy z cytryny skórkę i wyciskamy sok. Miksujemy żółtka z cukrem i oddzielnie ubijamy pianę z białek. Do żółtek dodajemy sok i skórkę z cytryny, cały czas miksując, następnie mąkę i na koniec mieszamy z bakaliami i pianą. Andruty kroimy na kwadraty lub kupujemy gotowce małe :) Masę wykładamy na andruty i pieczemy na blaszce wyłożonej papierem przez 10 minut w temperaturze 220 stopni. Wystudzone można udekorować lukrem i np żurawinami na wierzchu, u mnie bez lukru.

Przepis pochodzi z kwietniowego numeru pisemka Dobre Rady

środa, 31 marca 2010

mazurek pomarańczowy

Mazurek upieczony dzisiaj na kruchym cieście.
Przepis pokazała mi Hafija , a pochodzi stąd - czyli kopalni cudnych przepisów na słodkości.
Mój mazurek bez marcepanu, bo nikt u mnie nie lubi i co za dużo to niezdrowo.
Jak również zrobiony z połowy porcji wszystkiego.
Kruchy spód, świeżo smażona konfitura z pomarańczy i na wierzchu kandyzowane własnoręcznie pomarańcze.

I prezentuje się tak...


poniedziałek, 29 marca 2010

przedwielkanocnie

Ja nadal w nastroju żółto-zielonym.
Tym razem coś a'la stroik do powieszenia w oknie.
Na razie nabiera sił oparty o żonkile.
Żonkilowa doniczka, to niestety stłuczona w transporcie, bulionówka, pracowicie posklejana i wyklejona folią aby mogła jeszcze się na coś przydać.

czwartek, 18 marca 2010

nadal wiosennie

Dzisiaj wyprodukowałam serwetniki na Wielkanoc.
Pasują mi do zielono-białej zastawy i ogólnie mojej koncepcji zielonych świąt.
Wykonanie - jak zawsze technika szkolna, ale co tam.



No i wiosna chyba powolutku postanowiła zbliżać się do nas.
Dzisiaj udało się wyjść z Bąblem na spacer w temperaturze +12 stopni, co prawda mokro i ponuro, ale chociaż w miarę ciepło :) oby tak dalej
Wiosno śmielej.... zapraszamy !
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...