Też macie tak, że jak coś wam się wyjątkowo kulinarnie uda to jest tego za mało? Ja mam tak zawsze z zapiekankami warzywnymi.... Jak za nic w świecie nie chce mi wszystko zmięknąć, bo np nie taki gatunek ziemniaków, to mam jej dużo... a jak tak jak np dzisiaj, wszystko mięciuteńkie, odpowiednio doprawione, bakłażan jak masło, serek nie przypieczony, to nie wiadomo kiedy się zjadło? Może jakieś krasnoludki podjadają cichaczem z talerza niezauważenie?
azja
(6)
Boże Narodzenie
(28)
ciasta i ciasteczka
(73)
desery
(34)
dodatki
(38)
drób
(108)
dynia
(2)
grill
(27)
grzyby
(11)
inne
(39)
jajka
(38)
kluski makarony
(60)
lody
(7)
mięso
(55)
muffiny
(13)
owoce morza
(14)
pasty
(16)
pieczywo
(27)
pierogi
(8)
piknik
(11)
pizza
(20)
placki i nalesniki
(26)
przekąski
(28)
przetwory
(35)
ryby
(54)
ryż
(2)
sałatki
(31)
strączkowe
(7)
sushi
(4)
śledzie
(11)
śniadanie
(43)
tarty
(14)
tort
(16)
tortille
(14)
tost
(7)
warsztaty
(1)
warzywa
(42)
wege
(19)
Wielkanoc
(34)
zapiekanki
(35)
zioła
(6)
zupy
(23)
czwartek, 28 stycznia 2010
też macie tak?

Etykiety:
zapiekanki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dobrego zawsze mało :)
OdpowiedzUsuń