niedziela, 13 czerwca 2010

leniwa niedziela

Po kilku upalnych dniach nastała pogoda "dla ludzi".
Wieje lekki wiaterek i ogólnie jest przyjemnie, bo przy oddychaniu powietrze nie parzy.

Sezon truskawkowy w pełni, więc niedzielny obiad nie mógł się odbyć bez truskawkowego ciasta.
Tym razem tarta z kremem karpatkowym i truskawkami oczywiście.


Ciasto (można kupić gotowy blat biszkoptowy):
  • 3 jajka
  • po 3 łyżki cukru i mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki oleju

Krem (też można kupić gotowca):
  • 1 litr mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 laski wanilii
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 100g masła


Składniki na ciasto zmiksować. Wylać do natłuszczonej tortownicy i piec 20 minut w 180 stopniach.
Odlać połowę mleka, resztę zagotować z wanilią i cukrem. Żółtka wymieszać z mąką i pozostałym mlekiem, wlać do gotującego się mleka cały czas mieszając (wyjąć laskę wanilii). Ostudzić i wymieszać z miękkim masłem.
Biszkopt nasączyć czym kto lubi, położyć krem i truskawki.
Pycha


A na obiadek jako danie numer jeden było hiszpańskie gazpacho na zimno.

Skład:
  • 1 kg pomidorów
  • 2-3 papryki czerwone
  • 1 ogórek
  • 2 cebulki
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżki octu winnego
  • sól, pieprz, papryka


Warzywka kroimy w drobną kostkę (wiadomo pomidorki i ogórek bez skórki), odkładamy po 2 łyżki na osobę pokrojonych a resztę blendujemy. Podajemy na ciepło lub mocno schłodzone z grzankami.

piątek, 11 czerwca 2010

pierwsze poziomki

Moje poziomki maja pierwsze owocki
Śliczności
Pachnące
Mniam


A to zarośla pomidorowe, rozrosło się to jak baobab niemalże

środa, 9 czerwca 2010

truskawki ciąg dalszy

Tym razem racuszki bananowo truskawkowe ze słodką śmietanką i musem truskawkowym.
Racuszki wiadomo: mąka, mleko, woda, jajko, szczypta soli, troszkę proszku do pieczenia, trochę cukru waniliowego (najlepiej samodzielnie zrobionego), do tego pokrojone truskawki i banan.
Uwaga! bo dzięki truskawkom trochę pryska.
Ale warte zachodu :):)

Mus truskawkowy to zblendowane truskawki z sokiem z cytryny i cukrem.

wtorek, 8 czerwca 2010

truskawkowo

Sezon na truskawki to mój ulubiony sezon.
Pachnący, aromatyczny, słodki dający tyle możliwości w swojej prostocie.
Sorbet z truskawek ulubiony przez Męża, truskawki same w sobie pochłaniane przez Bąbla, makaron z truskawkami i śmietanką uwielbiane przez wszystkich, i mus truskawkowy idealny na rano, południe, wieczór - odpowiedni zawsze :)
Oczywiście w najbliższych dniach będą jeszcze ciasta z truskawkami, sernik z truskawkami, babeczki z truskawkami, dżem truskawkowy i na koniec mrożone truskawki - żeby zachować lato na środek zimy :)

Wspomnienia z weekendu czerwcowego...
Wspomnienia kulinarno przyrodnicze (ależ ja żałuję, że nie mogę grillować na co dzień)

wtorek, 1 czerwca 2010

to (wcale nie) skomplikowane


Strasznie mi się ten film - To Skomplikowane - spodobał.
Uwielbiam Meryl Streep, dla mnie to aktorka przez duże A, genialna...
Dostałam od Męża ten film na dzień mamy (3 dni po premierze na dvd - postarał się), a w środku była książeczka z przepisami z filmu. Wśród nich jest przepis na ulubione lody bohaterki - lody miodowo lawendowe.
Nie mogłam oprzeć się pokusie i zrobiłam.
W całym domu rozszedł się boski zapach lawendy, a potem miodu... mąż co chwila wchodził do kuchni i wdychał aromat.... boski....

Lody lawendowo-miodowe
  • 300 ml mleka 3,2%
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • 2 krople esencji waniliowej (użyłam tej własnej roboty)
  • 3-4 pąki świeżej lawendy
  • 150 g płynnego miodu
  • 3 żółtka

Podgrzewamy mleko, wrzucamy lawendę i dodajemy esencję waniliową, i podgrzewamy przez około 15-20 minut.

Zdejmujemy z ognia, przecedzamy i dodajemy miód i żółtka energicznie mieszając. Wstawiamy do lodówki żeby się schłodziło. Potem miksujemy ze śmietanką, przelewamy do pojemnika i zamrażamy.


Boskie, pyszne, aromatyczne, aksamitne, pachnące latem....
Cudo....

Oraz w wersji na kolację francuska zupa cebulowa na białym winie, podana z zapieczonym żółtym serem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...